Depresję poporodową, bardzo często myli się z baby blues. Tymczasem, wahania nastroju matki po porodzie nie są tożsame z depresją poporodową, a pomylenie obu tych stanów, lub zbagatelizowanie depresji poporodowej – co dzieje się najczęściej, może być wysoce niebezpieczne dla matki a także dla dziecka.

Depresja poporodowa wcale nie musi wystąpić tuż po porodzie. Tak naprawdę, pierwsze objawy depresji mogą pojawić się nawet do roku po porodzie. Objawy są de facto standardowe – jak w każdej innej depresji. Problem jednak jest w tym, że matka w depresji nie zawsze jest w stanie właściwie zająć się dzieckiem. Problem polega również na innej kwestii – matka, która odczuwa przygnębienie i smutek, u której depresja poporodowa zaczyna się rozwijać, ma z reguły galopujące poczucie winy. Otoczenie nie rozumie jej stanu, a tym bardziej zachowania, a nasza kultura nie dopuszcza opcji na nie bycie zachwyconą macierzyństwem. W efekcie, matka u której depresja poporodowa zaczyna się rozwijać, poważnie cierpi, nie mogąc z nikim podzielić się informacjami – bez wsparcia zaś, depresja może przejść w fazę chroniczną.

Podobne wpisy