Pomysł na otwarcie pralni w pobliżu miasteczka studenckiego może być strzałem w dziesiątkę. Zwłaszcza jeśli w akademikach sytuacja z pralniami wygląda w standardowy sposób, czyli zapisy na maszyny robione są na miesiąc w przód. Koszt zakupu odpowiedniego sprzętu może wynieść nawet 300 tyś złotych. Można jednak obniżyć koszty, zaopatrując się w używane urządzenia pralnicze. Przy odrobinie szczęścia i rezygnacji z prania pościeli hotelowej (wtedy nie będą potrzebne magle), można zamknąć się w około 100. tyś złotych. Pralka przemysłowa do prania chemicznego kosztuje ponad 50 tyś i jest najdroższym elementem wyposażenia. Poza tym potrzebna będzie też suszarka oraz kabiny prasowalnicze. Przygotować trzeba też samo pomieszczenie w którym będzie zakład tak, aby wyglądał przyjaźnie i schludnie. Pralnia umieszczona przy miasteczku studenckim siłą rzeczy musi cieszyć się popularnością o ile tylko ceny nie będą zbyt wysokie. Zamiast tradycyjnej pralni można otworzyć również pralnie samoobsługową. Koszt zakupu maszyn będzie wtedy jednak niestety większy, ale za to nie będziemy musieli zatrudniać aż tylu pracowników. Warto rozważyć tą opcję posiadając większy zapas gotówki.

Podobne wpisy